Wrzosowisko

„— Ojoj! i jak jeszcze — odparła Marta, czyszcząc zawzięcie kratę kominka. — Ja moje wrzosowisko poprostu kocham. A nie jest ono nagie — o, nie! Całe ono roślinek cudnych pełne, a pachną ci one — oj, pachną! Toż ono śliczniuchne takie na wiosnę i latem, jak ono kwiecie zakwitnie, one wrzosy różowe. Pachnie, jakby miód rozlał! A tyle tam powietrza, że się upić można; a niebo to tak het — het wysoko nad niem, a pszczoły i pasikoniki taki miły gwar czynią, tak brzęczą a dzwonią! Za nicbym nie chciała żyć zdala od mego wrzosowiska!”

Prawie każda dziewczyna zawoła, po przeczytaniu tego fragmentu powieści, – Tajemniczy Ogród. On ci to jest, nie inaczej. Dziewczęciem będąc chłonęłam przygody Mary i Dicka, zakochując się przy okazji we wrzosowiskach.

Wiele, wiele lat minęło, wiele wody popłynęło Tamizą, kiedy w końcu znalazłam się na wrzosowisku. Nie opiszę słowem jak to jest, kiedy czas się cofnął o dobre pół wieku. Obejrzyjcie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s