Tęskniąc za słońcem

Mży, siąpi, pada, leje. Od września nieustająco deszcz, deszcz, deszcz. Ktoś mi powie, że wiedziałam gdzie się przeprowadzam, więc o co ten raban. Albo „I musi się lać!”, ze znakomitego skądinąd kabaretu „Dudek”. Wiem, rozumiem, ale ileż można. Równie mokrej jesieni na Wyspach nie pamiętam. Dwunastoletnia pamięć anomalii pogodowych w ujęciu jesień-zima podpowiada mi, że angielski listopad to polski wrzesień. Było tak? Było. Ale nie w tym roku. Więc sięgam do wspomnień. I czekam na słońce 🙂

P.s. Dzisiaj jest Sylwester. Za oknem tradycyjnie startują fajerwerki. A moja kotka wlazła w najciemniejszy kąt pod łóżkiem i popiskuje. Więc dzisiaj niech pada. Niech tak leje, żeby amatorzy sztucznych ogni nie odpalili ani jednej petardy. Czego sobie i wszystkim zwierzakom życzę. Happy New Year!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s