Kontynuując…

Po półrocznej przerwie wracam do bloga. Koniec dywagacji o meandrach życia, zastanawiania się, czym jest przyjaźń, jak dalece poznaje się drugiego człowieka, a na ile wszystko jest ułudą  i wytworem wyobraźni . A wszystko to zapewne z powodu trwającej ponad pół roku pory deszczowej, która działała na mnie przygnębiająco i wpędzała w depresję. Teraz za oknem słońce praży bez litości, jakiś czas temu zaczęło się lato stulecia.  I tak oto w tych pięknych okolicznościach przyrody Ola Zgrabczyńska zapytała mnie, czybym nie zrobiła jej paru fotek. No cóż, słoneczko jak się patrzy, dzika łąka na wyciągnięcie ręki, a właściwie stopy, lustrzanka pożyczona od Atuina w zasięgu ręki, wspaniała modelka chętna i przygotowana. Nic tylko brać się do roboty. Co prawda w praktyce śmiganie po łące w palącym słońcu kojarzyło mi się z obracaniem na grillu na wolnym ogniu, ale mam nadzieję, że zdjęcia się spodobają.

Ola postanowiła zamieszczać na Facebooku codziennie jedno zdjęcie, dodając do każdego z nich komentarz. W miarę, jak będą się pojawiały, ja dodam je do zdjęć na blogu 🙂

 

3 Comments

  1. Ola

    ‚Tajemnice, tajemnice, tajemnice. Ludzie są ich pełni po brzegi, trzeba się im tylko uważnie przyjrzeć.’
    Sarah Pinborough – Co kryją jej oczy

    Ula nie tylko mi się przyglądała przez obiektyw, ale wręcz mnie nim prześwietliła, a co znalazła widać na zdjęciach. Piękne i prawdziwe.
    Dziękuje kochana i czekam na więcej.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Amarant

    Bardzo się cieszę, że po poszukiwaniach i eksperymentach formalnych doszłaś do punktu, w którym naturalnym celem obiektywu jest Człowiek. Zapowiadały to już wcześniejsze fotografie, a nawet całe galerie, jednak tam przedmiotem zainteresowania twórczego była swoista kompilacja portretu i naturalnej scenerii bądź architektury. Tym razem postać dominuje plan, sceneria jest tłem sensu stricto.

    Jest w tych fotografiach coś zmysłowego, eterycznego, jest jakiś magnetyzm wymykający się definicji. Nie w każdej z nich, co prawda ale tu chyba elementem decydującym o odbiorze poszczególnych zdjęć jest z natury subiektywny pierwiastek osobistej percepcji piękna. W moim bardzo osobistym odczuciu, kilka z tych fotografii łączy w sobie dwie twarze piękna właśnie. Piękno Kobiety i piękno wyrażające się w tym, jak poprzez szkło obiektywu potrafi zobaczyć je druga Kobieta. I podzielić się tym zamkniętym w kadrze przeżyciem ze mną jako odbiorcą. Wynik jest momentami bardzo intrygujący, przy czym zdecydowanie bardziej przyciągają moją uwagę fotografie czarno białe. Z całą gamą szarości „in between”.

    Widać też, że sesje były dynamiczne, a to pozwoliło uchwycić w co najmniej kilku z fotografii w obu galeriach spontaniczność, uniknąć koturnowości i upozowania. Z zainteresowaniem czekał będę na kolejne działania artystyczne Autorki na tym – jakby się to dawniej mawiało – polu. Piękna nigdy za wiele, zwłaszcza, jeśli pokazane jest w tak bezpretensjonalny, pełen uśmiechu i ciepła sposób.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s