Bo piękno to stan duszy…

„Z kobietami zmiennymi łatwiej jest wytrzymać niż z nudnymi. Czasami, co prawda, się je morduje, ale rzadko porzuca.”
[George Bernard Shaw]

Rodzą się kruche i delikatne. Potem wychowywane na matki-Polki, samodzielne i zaradne, waleczne i przebojowe, zapominają o sobie. Jak wiadomo, życie usłane różami nie jest. Wielka miłość, której zakończeniem bywa wielka porażka, macierzyństwo pochłaniające życie bez reszty, góra obowiązków nie zapowiadająca zejścia do doliny słóńca. One sobie radzą. Kobiety.

Zastanawiam się, co je tak napędza, co daje siłę i dla kogo pilęgnują swoją kobiecość. No jak to dla kogo? Dla tych wspaniałych, kochających, zaradnych, opiekuńczych i wiernych. Dla tych, którzy mają stać na straży domowego ogniska. Dla tych, którzy noszą na rękach,  bez okazji obsypują kwiatami, a pod osłoną nocy przenoszą kobiecość do innej galaktyki. Mężczyźni.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s