Południe Hiszpanii zimą

Przełom stycznia i lutego, balkon z widokiem na palmy i wschodzące słońce. Do kompletu aromatyczna kawa w kubku i aparat fotograficzny pod ręką. Jak się zakochać, to na zabój. Być tam, gdzie się nie jest. Nieustająco tęsknić za tym skrawkiem Hiszpanii.

Puchowe kurtki na spacer po plaży, morze nie tak spokojne jak się wcześniej widywało. I tylko szlakiem białych miast podążamy, nie zmieniając krajobrazu.  I jeszcze flamenco jak zawsze gorące, pełne namiętności i ekspresji.

Żeby za jakiś czas zawołać: – Witaj Andaluzjo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s