Łąka

Takie spotkania, jak to dzisiejsze z grzybiarzami, bywają zabawne. Składanie zobowiązania, że nie zdradzę nikomu gdzie rosną tak okazałe grzyby, połączone z obawą, czy można wierzyć starszej pani, okraszone ciepłym uśmiechem z obu stron, to jest zastrzyk pozytywnej energii na resztę dnia.

Łąka obfitowała w wiele gatunków flory, a płatki kwiatów przyciągały owady. W jeziorku taplała się cała kolonia gęsi, a uzupełnieniem napotkanej fauny był okazały szczur. Czego chcieć więcej? Jutro planuję spotkanie z wiekowymi ogrodami. I żeby tylko nie padał deszcz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s