Skrzydlaci

Po ciężkim dniu dobrze jest zniknąć w głębokim fotelu. Przymknąć oczy. Na granicy snu otwierają się nowe wymiary, scenografia zmienia, jakby ją ktoś zamknął w tubie kalejdoskopu. Czas na podróż bez granic. Czas obudzić się we własnym, pięknym śnie. Przeżywać go tak, jakby nie był snem…

Skrzydlaci

© Mirosław L. Adamowski 2021

Jak wiele trzeba by

Zielonym liściem być

Gdy wokół wszystko

Gna

Jak tabun koni…

Czy wiele trzeba by

W ocean zmienić się

I rafą być na dnie

Korali kolorowych

Ref.

Skrzydlaci jak żaglowce

Żaden wiatr nie dogoni nas

Nad ranem Wyspy Owcze

W Paryżu nocą

Nocą nie dam

W Paryżu nocą

Nie dam Ci spać

Czy wiele trzeba tak

By latającym być ogrodem

I szmaragdowo płonąć nad

Błękitu

Siódmym morzem

Ref.

Skrzydlaci jak żaglowce

Żaden wiatr nie dogoni nas

Nad ranem Wyspy Owcze

W Paryżu nocą

Nocą nie dam

W Paryżu nocą

Nie dam Ci spać

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s